-to nazwa aktualnej, najwiekszej dotychczas, obywatelskiej kampanii w Stanach, ktora z okazji okraglej (dziesiatej) rocznicy tragedii 9/11, ma na celu przyblizyc Amerykanom niejasnosci zwiazane z zawaleniem sie budynku WTC 7.
Grupa ta sklada sie z rodzin ofiar tragedii, czlonkow ekip ratowniczych uczestniczacych tamtego dnia w udzielaniu pierwszej pomocy, naukowcow, inzynierow, architektow, oraz wszystkich tych ktorzy kwestionuja oficjalna wersje rzadowa sledztwa, wedlug ktorej, budynek WTC 7 zawalil sie z powodu pozaru. Domagaja sie oni nowego niezaleznego sledztwa, ktore pozwoli na wyjasnienie wszelkich watpliwosci zwiazanych z jego zawaleniem.
O glebokiej potrzebie uswiadomienia Amerykanom okolicznosci zwiazanych z zawaleniem sie WTC 7, moze swiadczyc chociazby fakt, ze tylko 25% Nowojorczykow kiedykolwiek widzialo jego zdjecia.
„Remember Building 7” ma na celu dotarcie rowniez do politykow w Stanach, w tym do wszystkich kongresmenow, tak aby uznanie potrzeby wznowienia niezaleznego sledztwa uzyskalo tam jak najszersze poparcie.
Glownym narzedziem kampanii jest 15 min. film, ktory ukazal sie na You Tube zaledwie tydzien temu, i osiagnal juz ponad 130 tys wejsc. Film przedstawia punkt widzenia specjalistow budownictwa, fizykow i chemikow, zdecydowanie kwestionujacych oficjalne ustalenia, ze przyczyna zawalenia sie WTC 7 mogl byc pozar.
http://world911truth.org/911-15-minute-documentary-you-have-to-see/
http://world911truth.org/top-5-reasons-to-unite-behind-remember-building-7s-campaign/
Ps. Wszystkich zainteresowanych tematem zapraszam do mojego poprzedniego wpisu w ktorym staralem sie opisac tajemnice WTC7:
http://ulanbator.salon24.pl/321106,tajemnica-wtc-7



Ja mogę dodać, że kiedyś późną nocą na kanale Planete nadawany był jakiś dokument o WTC. Było to dość krótko PO tragedii. Dokument był wyraźnie krytyczny wobec władz i stawiał wiele pytań ,które rodziły szok. Np. o błyskawiczne pozbycie się metalowych "ruin" czyli złomu po obu a raczej , jak widać, po trzech budynkach. Jakiś emerytowany profesor od metalurgii poinformował, że udało mu się ZDOBYĆ ZALEDWIE KILKA FRAGMENTÓW z tych budynków dla celów badawczych, bo cała ta masa - została BEZ POBRANIA PRÓBEK PRZEZ ŚLEDCZYCH, załadowana na statki i popłynęła do hut ALE ZA GRANICĘ. Teren "porządkowały" wynajęte firmy prywatne, ktore NIE ZADAWAŁY PYTAŃ. Wśród pracowników było bardzo wielu Polaków. Teraz okazuje się, że większość z nich zapadła na raka i inne choroby po-azbestowe i część (ok. 100-200 osób) JUŻ ZMARŁA. ZMARŁA BEZ ODSZKODOWANIA. Chorzy nie mogą uzyskać od miasta nawet godziwych odszkodowań , podobno dopiero pozew zbiorowy dał żyjącym jakieś prawa do odszkodowań na podstawie wyroku sądowego. Ciekawe ilu z nich doczeka kasy, skoro można apelować. Ale najciekawsze na koniec. W innym filmie dokumentalnym , jakiś rok temu, pokazano wywiad z szefem ochrony WTC 7, który opowiadał wprost o wybuchu na parterze. Został jakoby wywołany rano alarmem na komórkę a kiedy przybył na miejsce , okazało się, że "ma nie wchodzić do środka". Wokół był gigantyczny bałagan , bo trwała akcja wokół tych dwóch większych. Więc on jako odpowiedzialny szef ochrony wraz z jakimś pułkownikiem od strażaków czy policjantów po prostu wszedł do budynku i dostał się schodami czy windą na któreś piętro: 4-te czy 5-te. Chyba do swojego biura. I wtedy zadzwonił telefon, żeby szybko wychodził z biura. Wybiegli z tym "pułkownikiem" ale daleko nie dobiegli, bo nagle rozległ się huk, i pod nimi otworzyła się gigantyczna dziura na parę pięter. Sami zawiśli na rękach na resztkach podłogi. Udało im się wydostać na powierzchnię tej podłogi i zaczęli uciekać schodami ewakuacyjnymi. Pod nogami mieli trupy strażaków. A na parterze nie było już "lobby" tylko owa wielka dziura na kilka pięter. On wybiegł z budynku i jak wszyscy ewakuował się ze "strefy". Człowiek ten w chwili opowiadania był normalny na umyśle, miał 50 lat, żonę i kilkoro dzieci. Na dzień przed opublikowaniem słynnego "raportu" , o którym Pan/Pani wspomina- facetowi się nagle zmarło. Zawał. Robi się coraz ciekawiej. Ow Larry, który jest szczęśliwym posiadaczem polisy, usiłował wyciągnąć na podstawie jej podstawie PODWÓJNE ODSZKODOWANIE, bo jak tłu8maczył,BYŁY DWA UDERZENIA SAMOLOTÓW. Czyli wg niego dwa odrębne zdarzenia. Ale na to już sąd nie poszedł. Szybko "się odbudował" po "tej tragedii" , a skoro prywaciarze raczej nie będą wynajmować biur na tak wysokich piętrach (wiele firm wyprowadziło się na obrzeża do niższej zabudowy), z pewnością będzie wynajmował biura agendom rządu USA. Koło się zamyka. "Wszyscy są zadowoleni". Może poza rodzinami 3000 ofiar, nie licząc tych Polaków od sprzątania.